PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
18 października 2019

W CO SIĘ BAWIĆ Z PSEM W DOMU?


Zabawy z psem w domu, czyli jak miło spędzić jesień z psem w domowych pieleszach? Co zrobić, by polepszyć humor psa podczas jesiennej słoty? Jak możemy bawić się z psem w domu, aby nie stracił dobrych manier nabytych podczas letniego szkolenia.

Właściwie to zacznijmy od pytania w co i jak lubią się bawić nasze psiaki?

Odpowiedzią może być odwołanie do genezy psa, warto dokładnie przyjrzeć się jego przodkowi – wilkowi. Wilk to urodzony myśliwy, zdobywa pożywienie poprzez polowanie, w tym celu posługuje się swoimi wrodzonymi instynktami, doskonałym zmysłem orientacji oraz genialnym węchem. Podobnie funkcjonują nasze psy, choć niekiedy ich wygląd może być mylący to wciąż przodkowie wilka. Dlatego ich ulubioną zabawą będzie zabawa mająca na celu zaspokojenie ich instynktu myśliwskiego. Zatem stwórzmy takie warunki do zabawy, aby nasz pies mógł do woli i jednocześnie nie demolując domu wybawić się na całego!

Pierwszą propozycją na jest zabawa w  chowanie smaczków np. w kocyk, ręcznik. Wysypmy na kocyk ulubione przysmaczki np. MIX TRENINGOWY od DogWay, następnie zwijamy kocyk na połowę i podajemy pupilowi pakunek do odpakowania, jeśli poradzi sobie z tym bez większego problemu, możemy utrudnić tę zabawę i złożyć  kocyk na trzy części. Możemy tak stopniowo zwiększać trudność w zależności od motywacji i umiejętności naszego ulubieńca. A jeśli nasz pupil jest trochę nieśmiały możemy początkowo zawinąć tylko róg kocyka i tam włożyć przysmaki pokazując zawartość. Po kilku powtórzeniach nasz pies  szybko zrozumie, że wystarczy ruszyć nosem, by odkryć smakołyki jakie kryje rulonik.

Ta zabawa bardzo podnosi psie morale, ponieważ znajdowanie jedzenia podnosi samoocenę psa oraz zaspokaja jego potrzebę jako łowcy, myśliwego. Pies, znajdując przysmaki wie, że są bardzo, bardzo cenne, ponieważ były schowane, a on je odszukał. Ta zabawa to również bardzo dobre rozwiązanie i pomysł na podawanie karmy psom, które zbyt szybko zjadają swój posiłek.

Aktywność naszego psa nie musi ograniczać się do spacerów i codziennego wybiegania się. Nawet jeśli nie mamy czasu, aby wyjść na zewnątrz, podwórko czy plac zabaw i dodatkowo jesienna pogoda do tego nie zachęca, możemy ciekawie spędzić czas w domu.

Co powiecie na domowy „aport”? Aportem może być każda zabawka, a także ręcznik czy nawet skarpeta. Możemy nauczyć naszego psa aportowania małymi krokami, najpierw nauczmy go chwytania przedmiotu, później oddawania nam go, a na koniec przynoszenia z coraz większej odległości. Jest to wspaniała zabawa, którą możemy też połączyć z nauką nazw poszczególnych przedmiotów, wiele frajdy, zabawy i ruchu.

Kto silniejszy, czyli przeciąganie się sznurkiem – uważajmy na szczeniaki i słabsze osobniki, to czasami forsująca zabawa i może dać dużo radości w określonych warunkach. Nasz pies powinien też wiedzieć, że to jest zabawa i uczmy go rozróżniać, że do przeciągania służy tylko zabawka. Warto nauczyć go wcześniej komendy “oddaj” czy “puść”. Do przeciągania może służyć sznurek lub inna wytrzymała zabawka. Najlepiej jeśli to my rozpoczniemy tę zabawę i również my ją zakończymy, najlepiej żeby nie trwała zbyt długo i oczywiście dajmy naszemu pupilowi równe szanse, czyli niech będzie remis ;-)).

Jak ma na imię Twoja zabawka? Zabawmy się w imiona!

Słynny pies rasy border collie potrafił rozpoznać aż 800 zabawek. Nasz pies również może nauczyć się rozpoznawać zabawki, nawet jeśli będzie ich znacznie mniej. Zacznijmy od zabawy wybraną zabawką, której nadajemy nazwę czy imię i powtarzajmy je tak często do czasu, kiedy nasz pies skojarzy je z nią. Kolejny krok polega na nauczeniu go, aby przyniósł ją z grupy pozostałych zabawek. Takiej frajdy i radości tylko pozazdrościć!

Zabawa w chowanego – wspaniała dawka ruchu, ciekawości, radości i nerwowego podniecenia. Do  tej zabawy przyda się nam pomoc np. domownika czy przyjaciela domu. Poprowadzi psa, wtedy gdy my będziemy się chowali. Wcześniej trzeba skupi psią uwagę na nas, pogłaszczmy go, nawiąż kontakt wzrokowy, potarmośmy w czułym geście. Nasz pomocnik może wtedy zostać z psem w innym pokoju  i po ustalonym czasie dopiero pozwoli psu nas szukać. Ważne, aby nasz psiak mógł się swobodnie poruszać po domu, żeby nic nie blokowało jego poszukiwań i finalnie żeby mógł zwycięsko nas odszukać. Mina naszego psa na nasz widok – BEZCENNA!

Jeśli mamy duży pokój czy garaż, zaaranżujmy zabawę zręcznościową, tunel i skoki.

Jeśli tylko nasz przyjaciel jest zdrowy i dysponujemy przestrzenią w domu możemy urządzić mu mały tor przeszkód nawet w mieszkaniu. Wystarczą nam dwa krzesła i koc, aby stworzyć tunel i zachęć psa np. ulubionym smakołykiem marki DogWay kiełbaski wołowe, a w nich 98% mięsa lub zabawką, aby przez niego przeszedł. Jeśli nasz psiak  sobie poradzi, możemy trochę uatrakcyjnić zabawę i tunel możemy wydłużyć dokładając kolejne krzesła. Jeśli podłoga nie jest śliska możemy również ćwiczyć skoki przez nogę lub większe zabawki, dobierając ich wielkość do umiejętności i kondycji psa. Zabawa ruchowa jak widać wcale nie musi być tylko i zawsze na dworze, w domu mamy większą kontrolę nad pupilem, więcej możliwości do jego obserwacji, również do częstszych pochwał, w domowych pieleszach może być równie ciekawie.

Czas na porządki, czyli sprzątanie zabawek.

Jeśli nasz pies potrafi już rozpoznawać zabawki po ich nazwach, czy imionach możesz nauczyć go zanosić je do pudełka. W tym celu musimy nauczyć go chwytać zabawkę komendą “weź”, przynosić i puszczać nad pudełkiem na hasło “puść”.  W ten sam sposób możemy również nauczyć psa sprzątania skarpetek, przytulanek i pluszaków do szuflady.

Poszukiwacz skarbów, czyli znajdź mnie i pobaw się. To świetna zabawa polegająca na odszukaniu i zabawie schowanej np. zabawce, butelce plastikowej, czy pysznych smakołyków. Możemy utrudnić i uatrakcyjnić zabawę chowając zgubę w np. ścinkach papieru, kolorowych szmatkach, czy trocinach, pies musi się mocno naszukać, powąchać, pogrzebać pazurkami żeby wydobyć, a potem ze smakiem się pobawić czy np. otworzyć butelkę uwalniając ją z nakrętki, zęby, pazurki, nos idzie w ruch, zabawa dynamiczna, uruchamia zmysły i budzi coraz większą ciekawość.

Komendy i nowe sztuczki!

Każda okazja jest dobra, aby utrwalić komendę i w zabawie nauczyć się nowej sztuczki. Najlepiej zrobić to zabawą z naszym czworonogiem, on to uwielbia, każda zabawa, figiel, sztuczka sprawia  olbrzymią ilość frajdy! Bawiąc się piłką możemy utrwalić komendę taką jak ZOSTAŃ, STÓJ i DO MNIE. Możemy przy tym stopniowo zwiększać rozproszenia udając, np. że rzucamy piłkę, bez wydawania komendy Biegaj.

Zabawa ta również może polegać na nauce nowych komend i sztuczek, bądźmy twórczy, niech nic nas nie ogranicza, to wspaniały czas zabawy i czasami okazuje się, że nie wymyślając wiele, bardzo dużo zyskujemy. Pomysły przychodzą same i czasami nawet wtedy, gdy o nie nie zabiegamy. Skarpetka, kapeć, zabawka którą mimochodem przyniesie nam w zębach nasz pupil niech będzie początkiem wspólnych figli.

Dajmy ponieść się chwili, idźmy na żywioł, przecież psy to uwielbiają i nawet domowe zacisze może być świetnym miejscem na super harce.

Wszystkie zabawy w granicach rozsądku i naszej bogatej wyobraźni, uczynią nawet jesienne słoty, wesołymi i radosnymi chwilami bez konieczności wychodzenia z domu. Jako jesienną receptę na dobry nastrój zaserwujmy naszym pupilom codzienną dawkę niespodzianki i zabawy, udana zabawa domówka rozweseli i psa i nas oczywiście!

Udostępnij:

zobacz także