PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
8 kwietnia 2019

ADOPCJA PSA - CO WARTO WIEDZIEĆ?

Dziś temat adopcji psów, niesłychanie ważny i wciąż aktualny.


W Polsce żyje 6-8 mln psów, z czego ok. 120 tys. to mieszkańcy schronisk dla zwierząt. Jednak na podopiecznych przytulisk temat bezdomności psów się nie kończy. Szacuje się, że łącznie na terenie Polski żyć może nawet do 650 tysięcy zdziczałych psów. Według NIK problem bezdomności zwierząt w Polsce jest wciąż bardzo duży. Schroniska są pełne psów i kotów i jednocześnie wciąż ich przybywa. Jak mówią przyrodnicy – to my ludzie ponosimy za to odpowiedzialność.

Skoro ponosimy za nie odpowiedzialność musimy temu zjawisku zaradzić i przeciwdziałać. W tym artykule opowiemy w jaki najprostszy sposób możemy przyczynić się do poprawy sytuacji z bezpańskimi psami. Postaramy się w łatwy i przyjemy sposób opisać schemat adopcji psów w Polsce. Mamy nadzieję, że materiał ten chociaż w części wyczerpie zagadnienie i pozwoli podjąć słuszne decyzje związane z przygarnięciem pod swój dach czworonożnego przyjaciela na dobre i na złe.

Niestety najczęstszą przyczyną psiej bezdomności jest bezpośrednie porzucenie przez człowieka. Jak mówią pracownicy schronisk – zwykle niechciane psy wyrzucane są z samochodu lub zostawiane w lesie. Często też pseudo-właściciele pozwalają, by pies włóczyły się po okolicy, samemu zdobywał pożywienie – takie psy zwykle trafiają do schroniska lub na dobre rozpoczynają zdziczałe życie.

To kompletnie nieodpowiedzialne podejście! Jako ludzie ponosimy odpowiedzialność za zwierzęta, które udomowiliśmy!

Według raportu NIK, bardzo dużym problemem jest fakt, iż bezpańskie psy rozmnażają się w niekontrolowany sposób przez brak kastracji i sterylizacji. W aktualnym stanie prawnym, w Polsce problem bezdomnych zwierząt wchodzi w zakres zadań gmin. Jak to jednak w naszym pięknym kraju bywa – gminy nie zawsze wywiązują się ze swoich obowiązków, a przyczyn jest wiele – brak funduszów, opieszałość urzędników lub zwyczajny brak empatii.

Jak możemy zatem zapobiec bezdomności zwierząt? Odpowiedź jest prosta – możemy adoptować czworonoga! 🙂

Adoptujemy psa – co musimy wiedzieć i na co się przygotować:

W tym artykule świadomie pominiemy fakt samej decyzji dotyczącej adopcji. Zakładamy, że postanowienie wzięcia pod swój dach podopiecznego ze schroniska to przemyślane działanie, a osoby decydujące się na ten ruch, są świadome obowiązków wynikających z opieki nad psem. Zatem, pierwszy krok w drodze do adopcji jaki podejmujemy to odwiedziny najbliższego schroniska, przytuliska lub azylu dla bezpańskich psów. Często też, ogłoszenia zachęcające do adopcji bezpańskich psów zamieszczane są na portalach ogłoszeniowych. Bardzo ważne aby decyzji nigdy nie podejmować tylko po przejrzeniu zdjęć w internecie. Przed adopcją musimy poznać psa, spędzić z nim trochę czasu, pójść z nim na spacer. W schronisku dowiedzmy się jak najwięcej o psie, jakim jesteśmy zainteresowani. Zapytajmy w jaki sposób trafił do schroniska, czy był w przeszłości krzywdzony, czy zwierzę zostało wysterylizowane/wykastrowane, czy ma komplet szczepień, jak zachowuje się w stosunku do ludzi, dzieci i innych zwierząt. Nie zapomnijmy dowiedzieć się jak najwięcej o stanie zdrowia psa. Każda choroba wiąże się z leczeniem, które często jest długotrwałe i drogie. Jeżeli chcemy adoptować szczeniaka, dowiedzmy się gdzie przebywają jego rodzice. Ta wiedza może pozwolić nam na wyobrażenie, jak piesek będzie wyglądał w przyszłości.

Psy ze schroniska często mają za sobą trudne i bolesne przeżycia. Utraciły swój dom lub niestety nigdy go nie miały. Możliwe, że w przeszłości były źle i z użyciem przemocy traktowane. Z tego też powodu i z uwagi na bolesne doświadczenia, mogą być nieufne, niezdyscyplinowane, wrogo nastawione do ludzi lub przeraźliwie przestraszone. Może się zdarzyć, że skutkami przeszłości mogą być lęki i agresja do ludzi i zwierząt..

Zdarza się także, że cierpią na choroby przewlekłe np. niewydolność trzustki, zapalenie spojówki czy padaczkę oraz choroby skóry takie jak: nużyca, świerzbowiec, pchły czy wszy. Powoduje to nierzadko długotrwałą i kosztowną kurację u lekarza weterynarii. Istotnym jest fakt, iż właśnie pies z adopcji może potrzebować naszej większej cierpliwości, opieki, miłości i pieniędzy aniżeli wstępnie zakładaliśmy. Musimy to założyć, chociaż oczywiście wcale tak być nie musi. Dlatego decyzja o adopcji musi być przemyślana i podjęta przez wszystkich domowników świadomie i po postawienie tematu na domowej wokandzie. Decyzja o adopcji psa nie może być podjęta pod wpływem chwili, impulsu. Przyjęcie porzuconego czy odrzuconego przez bliskich psa do swojego domu wiążę się z podjęciem za niego odpowiedzialności na długi okres czasu. Zastanówmy się zatem, czy na pewno dysponujemy wystarczającymi środkami finansowymi i czasowymi, a także jak będzie wyglądało nasze życie za kilkanaście lat. Czy wtedy również będziemy w stanie, czy zdrowie nam będzie dopisywało, aby poświęcać psu swój czas i energię?

I tutaj kolejna część – nasz wybór.

Następny krok, dokonujemy wyboru psa, jakiego chcemy zaadoptować, jakiego chcemy mieć. Czy ma to być młody pies, szczeniak, czy dorosły, a może nieco starszy? Szczeniaki cieszą się ogromną popularnością. Młodego psa możemy prowadzić i wychować od podstaw i nie musimy spoglądać wstecz, w jego przeszłość. Adopcja dorosłego psa wymaga większej świadomości, dłuższego zastanowienia się i odwagi. Możemy trafić na psa spokojnego, pozytywnie nastawionego, ale też nerwowego i przestraszonego dlatego warto się dobrze przyjrzeć jego zachowaniu przed adopcją. Pojedźmy kilka razy w odwiedziny, pójdźmy na wycieczki piesze i uważnie obserwujmy jak nasz wybranek się zachowuje, to powinno rozwiać nasze wątpliwości. Pamiętajmy o tym, aby zdecydować się na psa, który będzie pasował do nas, naszych domowników, naszego stylu życia i warunków mieszkalnych. Jeśli mieszkamy w domu wielorodzinnym, lub budynku typu blok, to zastanówmy się nad psem, raczej mniejszej rasy, który często przebywa w domu i nie potrzebuje zbyt dużo ruchu czy swawoli na dworze przy braku ogródka. Nie bójmy się i poprośmy o poradę i pomoc w wyborze psa, doświadczonych pracowników schroniska, często są to wolontariusze, którzy są miłośnikami zwierząt i z pewnością znają swoich pensjonariuszy. Zawsze chętnie pomogą, poradzą i podzielą się swoja wiedzą na temat wychowania, ale też i opowiedzą nam o potrzebach psów ze schroniska.

Decyzja podjęta, klamka zapadła, adoptujemy!

Co musimy wiedzieć i co musimy zrobić:

Proces adopcji psa

Jeśli już podjęliśmy decyzję i jesteśmy gotowi na adopcję, musimy się przygotować i spełnić kilka istotnych warunków. Przede wszystkim adopcji dokonują osoby pełnoletnie. Do schroniska zatem wybieramy się osobiście, dlatego że pies trafi w nasze i tylko nasze ręce, bez pośredników czy też naszych ,,przedstawicieli‘’. Po wybraniu odpowiedniego psa, przyszły właściciel musi podpisać umowę adopcyjną, w której zobowiązuje się do:

  1. sterylizacji/ kastracji (często jednak ten prawny obowiązek bierze na siebie schronisko)
  2. stworzenia psu odpowiednich warunków,
  3. godnego traktowania zwierzęcia,
  4. nie porzucenia go w przyszłości,
  5. zapewnienia mu opieki weterynarza,
  6. poinformowania schroniska w razie ucieczki psa i podjęcia wszelkich kroków mających na celu odnalezienie czworonoga,
  7. oddania psa z powrotem do schroniska, gdy nie może dalej opiekować się zwierzęciem.

W dniu kiedy odbieramy naszego podopiecznego musimy mieć przy sobie dowód osobisty, smycz, obrożę oraz mnóstwo pozytywnej energii!

Czasami zdarzają się sytuacje, gdy możemy nie otrzymać zgody na adopcję wybranego przez nas psa. Może się okazać, że nasz dom nie będzie odpowiedni dla danego zwierzęcia. Niektóre psy wymagają doświadczonych właścicieli, którzy mają wiedzę na temat jego rasy lub już wcześniej posiadały podobnego psa. Należy też wziąć pod uwagę, czy będziemy w stanie zapewnić konkretnemu psu odpowiednie warunki rozwoju – np. czy jesteśmy wystarczająco aktywni, aby zaspokoić jego potrzeby energetyczne. Dotyczy to szczególnie psów rasowych których wymagania mogą być tak duże, że chwilowo możemy nie móc zaadoptować psa, jednak zyskamy czas na przygotowanie się i poprawę jakości warunków w jakich będzie żył nasz wybranek. Często też do schronisk trafiają psy z pseudohodowli z przykrą i smutną przeszłością i dla takich psiaków szczególnie wybierane są osoby niezwykle opiekuńcze, czułe i zdolne do dużych poświęceń.

Należy pamiętać, że istnieje też opłata adopcyjna, czyli pieniądze które wpłaca się schronisku odbierając zwierzaka. Ta kwota może być różna od 20 do 200 złotych w zależności czy jest to szczenię czy dorosły pies. Często zdarza się także tak, że schronisko nie pobiera żadnych opłat. Zawsze jednak warto być przygotowanym na wrzucenie kilku złotych do schroniskowej „puszki” lub mieć w zanadrzu kilka gift’ów dla schroniskowych podopiecznych jak przysmaki, zabawki czy karma. Najmniejsza opłata jest najczęściej przy maluchach. Najdroższe adopcje dotyczą niewysterylizowanych suk. Często schroniska proszą nowego właściciela o zobowiązanie się do opłacenia kosztów sterylizacji. Te mogą wahać się od 150 zł w przypadku samców, nawet do 600 zł w przypadku dużych suk. Niech jednak ta kwota nie odstrasza – wiele schronisk w 100% bierze na siebie koszty związane ze sterylizacją/kastracją zwierzęcia.

Decydując się na psa rasowego, nie podejmujmy od razu i pochopnie decyzji o kupnie. Poobserwujmy okoliczne schroniska, zajrzyjmy do galerii, często zdjęcie psa spowoduje u nas radość i wybierzemy się w odwiedziny, to nic nie kosztuje, kupić psa rasowego można właściwie od ręki, ale ile przyjemności i radości spowodujemy właśnie adopcją i stworzeniem domu. Często opiekunowie w schroniskach mówią odwiedzającym: Jeśli Pan/Pani jego nie zabierze, to już nikt…i tak niestety często się zdarza.

Obserwujmy i czytajmy również aktualności swoich regionalnych schronisk, fundacji na rzecz pomagania zwierzętom, w mediach dużo się dzieje np. akcja ,,Zerwijmy łańcuchy’’ Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce oraz inne lokalne w naszym miejscu zamieszkania. Jest mnóstwo akcji promujących adopcję, także tę tymczasową /na chwilę, taką która pozwoli sprawdzić czy jesteśmy w stanie stworzyć dom psiakowi. Wszelka edukacja medialna, na forach społecznościowych oraz w szkołach i przedszkolach ma na celu ochronę zdrowia i życia zwierząt, znalezienie im bezpiecznej przystani z kochającymi domownikami. Coraz większą popularnością cieszy się zaangażowanie w propagowanie psiej adopcji szeregu znanych osobowości, ludzi ze świata kultury, filmu, znanych społeczników, lekarzy weterynarii np. Dorota Sumińska – publicystka, autorka wielu publikacji i książek o tematyce zwierząt  ,,Szczęśliwy pies‘’  2014r.,  ,,Do serca przytul psa‘’ 2016r. i wiele, wiele innych, a prywatnie właścicielka kilkunastu zwierząt w domu! I ciągle przybywa… adopcja ciągle trwa. 🙂

Pies rasowy ze schroniska? To możliwe!

Nie bójmy się psów niesłusznie uważanych za ,,groźne’’, jak amstaff czy bit bul. Pierwotne przeznaczenie Terierów Typu Bull (walki psów), wieloletnia moda na te rasy w środowiskach przestępczych, mało pozytywny obraz przedstawiany w mediach – wszystko to powoduje, że TTB uznawane są za psy wyjątkowo agresywne, atakujące bez powodu, zarówno zwierzęta jak i ludzi – to bezpodstawne zarzuty! Krzywdzące opinie, błędne oceny, etykieta psa niebezpiecznego – wszystko to powoduję, że psy tych ras statystycznie częściej niż inne trafiają za schroniskowe kratki. Niesłusznie, ponieważ psy te są bardzo wrażliwe, ciepłe i empatyczne, właściwie wychowywane stają się wspaniałymi domownikami – ulubieńcami dzieci. Tym bardziej warte są naszej uwagi, nie powielajmy stereotypów, dajmy szansę psom typu bull, odczarujmy przyklejoną etykietę i wskażmy niedowiarkom jak mogą kochać i być przez nas kochane.

Pies w nowym środowisku może czuć się nieufny, przez kilka dni ,,badać  swój nowy teren” i  oczywiście trzeba mu na to pozwolić. Nie należy na siłę wymuszać kontaktu czy oczekiwać, że pies za każdym razem zawołany będzie do nas podchodził lub wskakiwał do łóżka. Dajmy mu przestrzeń i czas na oswojenie się w nowym domu, przyjaźń czy miłość nie przyjdzie na zawołanie, musimy nad nią i na nią popracować!

Udostępnij:

zobacz także