PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
4 lutego 2019

CZEGO LEPIEJ NIE PODAWAĆ PSU DO JEDZENIA

Pies to w brew pozorom bardzo wymagające zwierzę i nie może jeść wszystkiego. Powiedzenie ludowe mówiące ,,tanie mięso psy jedzą‘’ już dawno straciło swoją aktualność.


Dbając o naszego pupila musimy pamiętać, że są takie produkty których bezwzględnie podawać psom nie można!

Co może okazać się dla psa szkodliwe? Przeczytajcie dokładnie!

SUROWE JAJKO: Surowe białko zawiera substancję uniemożliwiającą wiązanie aminokwasów i absorpcję witaminy B. Ważne, zwłaszcza w okresie letnim, istnieje zagrożenie zatrucia Salmonellą lub bakterią E. Coli. Chcąc żeby nasz pies miał piękną i lśniącą sierść, zazwyczaj podajemy surowe jajko . Efekt może być odwrotny od zamierzonego i pies może cierpieć na problemy skórne.

AWOKADO: To egzotyczny i  niewinny owoc zawiera persin, jest to substancja, która u niektórych osób może powodować alergię, a dla psów jest po prostu toksyczna. Jeśli chcesz w domowych warunkach uprawiać  drzewko awokado, zadbaj o to, aby rosło z dala od czworonoga, bo persin występuje nie tylko w owocu, ale też liściach, nasionach czy korze. Zagrożeniem jest również duża pestka – gdy pies ją zje, może się zadławić lub może mu ona utknąć w jelitach. Nawet niewielkie ilości tej rośliny mogą niebezpiecznie zaszkodzić zdrowiu i życiu naszego pupila.

KOŚCI: Ugotowane, ale też usmażone czy upieczone. Przetworzonym termicznie kościom mówimy stanowcze nie! Po pierwsze, ugotowana kość łatwo pęka i staje się niebezpiecznie ostra – może przebić psu np. jelito. Kusi cię, by dać psu kości, na których gotowała się zupa? Lepiej tego nie rób! Poczęstowanie psa np. kośćmi z kurczaka, na których ugotowano niedzielny rosół, może się dla niego źle skończyć. Podgrzane kości zmieniają bowiem swoje właściwości i z elastycznych stają się twarde, a po przełamaniu – ostre. Kość kurczaka lub indyka może przebić ściany przełyku, żołądka lub jelit. W związku z wciąż rozpowszechnianym mitem, ze psu potrzebne są kości. Stanowią one ogromne niebezpieczeństwo dla zwierzaków, nie za względu na występujące w nich np. toksyny, ale na prawdopodobieństwo spowodowania niedrożności i/lub perforacji jelit. Do najbardziej niebezpiecznych należą: kości drobiowe, wszelkie kości gotowane oraz ości. Pierwszym objawem są zaparcia, niemożność oddania kału, brak lub spadek apetytu. Natomiast kości wołowe albo wieprzowe po ugotowaniu stają się niestrawnym „cementem” i wywołują zaparcia.

WINOGRONA I RODZYNKI: Są absolutnie zakazane! Prowadzą do niestrawności i silnych wymiotów, szkodliwe i ciężkostrawne.

CZEKOLADA: Dla nas jest największą pokusą, a dla psiaków może być nawet śmiertelna. „Przedawkowanie” tego smakołyku może doprowadzić u nich do zawału serca! Z kolei nawet mała porcja brązowego przysmaku wywołuje wymioty i biegunkę u większości psów. Najbardziej niebezpieczna dla zwierząt jest gorzka czekolada, ze względu na wysoką zawartość kakao. Ważne abyśmy pamiętali, że „kumuluje się” ona w organizmie i długotrwałe spożywanie nawet niewielkich ilości może prowadzić do niebezpiecznego zatrucia, a także może uszkodzić serce i system nerwowy.

NABIAŁ: Wiele psów nie trawi laktozy, przez co zjedzenie mlecznych produktów w jakiejkolwiek postaci może doprowadzić do niestrawności. Z przyswajalnością mleka i nabiału przez psy jest podobnie jak u ludzi – nie każdy pies toleruje laktozę. Niektóre z objawów nietolerancji to biegunka, problemy trawienne. Innym zagrożeniem jest ryzyko wywołania alergii pokarmowej. Jeśli chcemy podawać psu jogurt czy ser, róbmy to ostrożnie, uważnie obserwując reakcje psa na podany produkt.

KOFEINA: w dużych ilościach jest bardzo niebezpieczna i może prowadzić do śmierci naszego przyjaciela powodując niecodzienne pobudzenie, palpitacje serca, przyspiesza oddech i prowadzi do skurczy mięśni. Obecna jest w wielu pokarmach, napojach i lekach, m.in. w kawie, herbacie, napojach energetycznych, czekoladzie czy kakao. Kofeina w nadmiarze jest szkodliwa zarówno dla człowieka jak i dla psa.

ALKOHOL:  Pies, podobnie jak człowiek, może przez naszą nieuwagę popaść w stan upojenia alkoholowego, stracić panowanie nad ciałem i mieć utrudnioną koordynację ruchową czy problemy z oddychaniem. Pamiętajmy też, że pies jest od człowieka dużo lżejszy, więc nawet niewielka dawka alkoholu może być dla psa śmiertelnie niebezpieczna. Alkohol, a konkretnie etanol. Szkodliwy zarówno dla ludzi, jak i psów, z tym że zwierzęta mają dużo niższą przyswajalność i nawet mała ilość może im bardzo zaszkodzić. W najlepszym razie spowoduje wymioty, biegunkę lub problemy z koordynacją, w najgorszym, nawet śmierć. Im mniejszy pies, tym większe ryzyko powikłań .

LEKI: Nasz pies to trochę takie małe dziecko. Uwaga na leki – trzymaj w miejscu niedostępnym dla dziecka i psa. Zatrucie lekami to przyczyna śmierci wielu czworonogów. Podawaj psu leki zalecone przez weterynarza i absolutnie nie podawaj mu swoich, nie zmieniaj i nie zwiększaj dawek, nie jesteś lekarzem…

SÓL: Nadmiar soli w organizmie powoduje nadmierne pragnienie, czasem trudne do ugaszenia  i zwiększa częstotliwość oddawania moczu, co za tym idzie może prowadzić do zatrucia sodem. Objawia się wymiotami, biegunką, dreszczami. Może również doprowadzić do śmierci.

DROŻDŻE: Świeże drożdże nie są dobre dla człowieka, dla psa również. Pod wpływem trawienia i ciepła w żołądku, drożdże zaczynają rosnąć, rozpychając go, co w efekcie skutkuje silnym bólem brzucha, a to i tak najmniejszy z problemów. Rozpierany żołądek może naciskać na inne organy wewnętrzne, utrudniając ich funkcjonowanie. Pojawia się ociężałość i utrudnione trawienie. Ponadto w procesie fermentacji drożdży wytwarza się alkohol, a to z kolei może prowadzić do zatrucia alkoholowego.

PESTKI OWOCÓW: Niebezpieczne mogą być również pestki owoców takie jak: brzoskwinie, morele, jabłka czy wiśnie, ze względu na obecność heterozydu cyjanogennego, z którego powstaje cyjanowodór. Zatrucie występuje po spożyciu rozgryzionych pestek. Widoczne objawy to wymioty, ślinotok, niepokój, drgawki.

CEBULA, SZCZYPIOREK: Zatrucie tymi warzywami może być trudne do zauważenia, gdyż objawy kliniczne występują często dopiero po kilku dniach. U psów z zatruciem można zaobserwować blade błony śluzowe, tachykardię, przyspieszony oddech, apatię i osłabienie. Przy spożyciu niewielkiej ilości, występujące równie często, łatwo dające się zauważyć objawy takie jak wymioty lub biegunka, powinny ustać samoistnie. Zatrucie może nastąpić po zjedzeniu 5-10 g świeżej cebuli na kg masy ciała, w przypadku czosnku proporcje te wynoszą 5g na kg masy ciała.

CZOSNEK: W małych ilościach nie jest szkodliwy, a nawet czasem poleca się go na zwiększenie odporności. Trzeba jednak uważać, bo gdy przekroczymy minimalną dawkę, pies może się zatruć. Dlatego najbezpieczniej w potrawach przeznaczonych dla psa czosnku po prostu unikać.

ORZECHY MAKADAMIA: Choć psu nic nie będzie, jeśli zje np. orzeszki ziemne, o tyle orzechy makadamia są dla psów trujące. Po zjedzeniu ich pies będzie miał problemy z poruszaniem się, a uszkodzeniu może ulec jego układ pokarmowy, nerwowy i mięśniowy.

KOCIA KARMA: Nieraz słyszeliśmy o psach, które podobno uwielbiają kocią karmę… O tyle nie jest to dziwne, że czworonożne żarłoki, takie jak na przykład labradory, zjadłyby wszystko, co choćby pachnie mięsem. Jednak karmienie psa stale karmą przeznaczoną dla kotów to nie jest dobry pomysł. Ilość białka i tłuszczu w tych dietach jest odpowiednia dla mruczków, ale zdecydowanie przekracza dawki wskazane dla psów. Jedzenie kociej karmy nie wyjdzie więc psiakowi na zdrowie, a nawet może się skończyć chorobą nerek.

KOLBY KUKURYDZY: Pies może wpaść na pomysł, by połknąć całą kolbę kukurydzy – bo przypomina patyk, a jest taka słodka. To jednak nie jest dobry pomysł. W całości może utknąć w jelitach i nieszczęście gotowe. W dodatku kukurydza zawiera dużo cukru, pies może więc, po zjedzeniu dużej ilości, stać się nadpobudliwy. Same ziarna można podawać, ale z umiarem.

CUKIERKI,  ŻELKI, GUMY DO ŻUCIA: ksylitol to słodzik, który znajduje się m.in. w słodyczach, gumie do żucia, paście do zębów. U psów podnosi poziom insuliny w dłuższym czasie powodując niewydolność nerek. Sygnały mówiące o zatruciu to wymioty, letarg i brak koordynacji. Nie podejrzewamy Was o to, że karmicie swoje psy takimi rzeczami, ale zakładamy, że możecie mieć je w torebkach czy kieszeniach. A do nich już psy mają łatwy dostęp i… perypetie trawienne gotowe. Cukierki i gumy często mają w swoim składzie ksylitol, który dla psów jest toksyczny. Powoduje on m.in. nagłą zmianę poziomu cukru we krwi i niewydolność nerek.

PESTKI JABŁEK: O ile same jabłka są dla psów jak najbardziej bezpieczne – i zdrowe! – o tyle to, co mają w środku, nie nadaje się do jedzenia w dużych ilościach. Osłonka jabłkowych pestek zawiera amigdalinę, cukier i cyjanek, które w procesie trawienia zamieniają się w silnie trującą substancję. Oczywiście chodzi o spożycie dużych ilości pestek i do tego rozgryzionych (połknięte w całości zwykle organizm wydala w nienaruszonym stanie). Dlatego gdy czasem pies zje całe jabłko, nic się nie stanie. Ale jeśli codziennie będziemy dawali mu np. ogryzki od jabłka, a on będzie je dokładnie rozgryzał, może – szczególnie jeśli jest jest małym psem – się zatruć.

Uważajmy co podajemy naszym kochanym psiakom. Przyglądajmy się temu co zjada, wkłada do pyska, czasami nie zdążymy zareagować i mogą pojawić się problemy zdrowotne.

Miejmy oczy dookoła głowy, to i nasz psiak będzie zdrów jak rybka! 😉

Udostępnij:

zobacz także