PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
21 września 2019

NA SPACER Z PSEM! JAK CZĘSTO I JAK DŁUGO SPACEROWAĆ?


Każdy, kto decyduje się na bycie szczęśliwym opiekunem psa, powinien zdawać sobie sprawę, iż wiąże się to z pewnymi i stałymi obowiązkami. Wśród nich są między innymi codzienne spacery. Jak często wyprowadzać psa na spacer? Czy częstotliwość spacerów zmienia się w ciągu życia psa? Co wpływa na ilość i długość spacerów z naszym ukochanym pupilem?

Dla psa spacer stanowi ogromnie ważny element dnia, to czas, podczas którego pies może realizować swoje naturalne psie potrzeby, a jest to o wiele szersze pojęcie niż tylko codzienna toaleta. Pies, który nie ma możliwości realizacji tych potrzeb będzie dla nas dużym kłopotem w domu.

Zacznijmy od początku.. Szczeniaka trzeba nauczyć czystości. Mały piesek nie wie, że sikanie w domu jest złe i nie potrafi jasno zakomunikować nam swoich potrzeb. Nie ma też zbyt dużego i pojemnego pęcherza ani umiejętności wstrzymywania moczu w oczekiwaniu na bardziej dogodne miejsce do załatwienia się. Dlatego odpowiedź na pytanie, jak często wyprowadzać szczeniaka na spacer brzmi: jak najczęściej to możliwe.

Na początku nauki czystości może się okazać, że wyjście na siusiu będzie konieczne – może nawet co godzinę. Jeśli nie możemy sobie pozwolić na tak częste wychodzenie z pieskiem, pod drzwiami wejściowymi możemy ułożyć gazety albo specjalne maty, na które pozwolimy załatwiać się pupilowi, my oszczędzimy sobie nerwów i sprzątania, a i piesek będzie spokojny. Jednak to tylko etap przejściowy, gdyż z takiego rozwiązania nie korzystajmy zbyt długo, ponieważ może doprowadzić to do sytuacji, w której pies tak przyzwyczai się do załatwiania potrzeb fizjologicznych w domu, że niechętnie będzie chciał się załatwiać w innym miejscu. Z tego samego powodu nie pozwalajmy szczeniakowi siusiać na gazety, gdy  np. jesteśmy obok czy niedaleko niego, ponieważ może go to rozleniwić, więc jeśli tylko mamy taką możliwość i odpowiednio wcześnie wyłapiemy sygnały od psiaka, że będzie się za chwilkę załatwiać, wynieśmy go na zewnątrz. Z oseskiem postępujmy w miarę szybko i małego pieska wyprowadzajmy na siku zaraz po przebudzeniu, po zabawie, a także po posiłku, chodzi o to żeby wyrobić w nim pewne zasady i systematyczne reguły.

Poprzez wychodzenie na zewnątrz oprócz załatwiania potrzeb fizjologicznych nasz pupil całym sobą poznaje otaczający świat i począwszy od szczenięcia zadbajmy o dobre samopoczucie pupila, zapewniając mu odpowiednią dawkę ruchu, zabawy i umożliwiając mu odkrywanie fascynującego świata ludzi, zwierząt i środowiska wokół.

I niezależnie od higieny i zabiegów kosmetycznych szczenię wyprowadzamy dwa, trzy razy w ciągu doby na spacer, który nie będzie związany z nauką czystości. Nasz wspólny spacer  wykorzystajmy na zabawę, energiczne bieganie, harce na trawie i zaprzyjaźnianie się z innymi psami. Warto jednak pamiętać, że szczenię męczy się szybciej i potrzebuje więcej snu  niż dorosły pies, jeśli więc zauważymy u naszego pupila pierwsze oznaki zmęczenia, nie przedłużajmy spaceru, tylko zabierzmy go do domu.

A ile spacerów i jak długich potrzebuje nasz dorosły czworonożny przyjaciel?

Odpowiedź na pytanie, jak często i na jak długo wyprowadzać psa na spacer zależy w dużej mierze od jego temperamentu oraz trybu życia.

Ogólne zasady mówią, że przerwa pomiędzy kolejnymi spacerami nie powinna przekraczać 10 godzin, a najlepiej, jeśli wynosi maksymalnie 8 godzin. Układając plan dnia, wszyscy opiekunowie psów powinni mieć na uwadze, iż idealna sytuacja to taka, w której przerwy pomiędzy spacerami są w miarę możliwości zbliżone do siebie.

Chodzi o to, że pies wprowadzany na spacer jednego dnia co 3 godziny a następnego co 8 godzin, nie czuje i nie potrafi oszacować swoich możliwości z utrzymaniem moczu w pęcherzu, będzie niespokojny i właściwie nie będzie wiedział kiedy spacer nastąpi.

Idealny spacer – ten właściwy i długi powinien się odbywać w miejscu, gdzie pies może sobie swobodnie chodzić bez smyczy, gdzie jest dużo miejsca do biegania, wąchania i zwiedzania. Dobrze jest, jeśli nie zawsze jest to to samo miejsce – zabierajmy pieska raz do parku, raz na łąkę, raz nad wodę, raz do lasu, raz gdzieś niedaleko domu. Pies potrzebuje poznawać nowe miejsca, wracać do już znanych, poznawać nowe pieski i inne zwierzęta, nowych ludzi, nowe zapachy itd. Nawet jeśli mamy bardzo ograniczone możliwości znajdowania nowych miejsc, to nawet spacer po osiedlu niech zawsze odbywa się inną trasą, takie urozmaicenie też bardzo dużo daje.

Co ważne, pamiętajmy, że nasz pies ma słaby zmysł smaku, za to dobry słuch i niewiarygodnie wyostrzony węch. Stąd pies poznaje świat w zupełnie inny sposób niż my ludzie, którzy jesteśmy wzrokowcami, natomiast pies poznaje świat.. nosem. Potrafi wyczuć  innego psa nawet dwa bloki dalej, gdy ten jest jeszcze poza zasięgiem wzroku naszego podopiecznego. Cieszy się jeszcze zanim wejdziemy na swój ogródek wracając do domu, bo rozpoznaje nasz zapach. Zmysły psa są zbudowane w taki sposób, że gdy on jest zaangażowany w obwąchiwanie krzaka, gałęzi, opony auta, wtedy inne zmysły jak np. słuch  są przez psi mózg chwilowo odłączane, aby pies mógł skupić się na zapachach. To dlatego kiedy coś znajdzie i węszy, a my go wołamy, nie reaguje na nasze wołanie, nawet krzykiem, po prostu nas nie słyszy..

Ale już kiedy do nas wróci… poczęstujmy go smakołykiem Dogway Kiełbaski Wołowe 50 gr ze smacznej wołowiny. Pyszne, pachnące i smakowite dostarczą naszemu pupilowi wielu przyjemnych wrażeń smakowych oraz niesamowitej wprost energii do dalszych spacerowych harcy na świeżym powietrzu ;-))

Każdy pies powinien mieć możliwość wyjścia codziennie na jeden dłuższy spacer… Dłuższy, czyli trwający przynajmniej pół godziny, a najlepiej gdyby trwał godzinę. Są psy wymagające wyjątkowo dużo zajęcia, które jeśli nie spalą energii na dworze, będą głośne, hałaśliwe i bardzo aktywne w domu np. owczarki niemiecki czy husky. W przypadku tego typu ras pracujących właściciele muszą spacerować przynajmniej dwie, a nawet i trzy godziny w ciągu każdego dnia, dla tych ras i ich opiekunów nie ma taryfy ulgowej. To psy nadzwyczaj ruchliwe i dzień bez możliwości dużego zmęczenia bieganiem i zabawą na wolnej przestrzeni powoduje, że niestety mogą nam psocić w mieszkaniu.

No i właśnie… im ten spacer będzie bardziej urozmaicony i będzie zawierał różne formy aktywności, tym lepiej.

Z upływem czasu lepiej poznamy naszego pupila i zorientujemy się, co mu bardziej odpowiada, czy woli dłużej bawić się z innymi  psami, czy przemierzać kilometry łąk, lasów..

Czy ten najdłuższy spacer musi być zawsze o poranku? Nie zawsze.. ale wielu z nas –  pracujących w ciągu dnia, nie ma niestety czasu.. Dlatego najłatwiej nam wstać wcześniej i  wyjść z psem przed pracą.

Oczywiście po przyjściu do domu z pracy również czeka nas obowiązek i przyjemność  zarazem – zabieramy smycz i wychodzimy na spacer. Tak samo na koniec dnia, spacer wieczorny często właśnie dla właścicieli psów jest najprzyjemniejszy, jesteśmy po pracy, w perspektywie miły wieczór i odpoczynek.

Ten spacer powinien być odprężeniem zarówno dla nas, jak i dla naszego czworonożnego przyjaciela. Nie ma tu już miejsca na intensywne i wysiłkowe zabawy czy trening. To, że odbywa się on wieczorem, tylko pomaga ponieważ  na ulicach nie ma już zbyt wielu osób i psów, dzień się chyli ku końcowi, nic nas nie rozprasza.

Zabierzmy długą smycz, psiaka i spokojnie spacerujmy. Nie popędzajmy psa, nie ciągnijmy go, ale swobodnie i do woli pozwólmy się zatrzymywać, ile chce i wąchać wszystko tak długo, jak ma ochotę. Starajmy się uatrakcyjniać spacery i wybierajmy nowe trasy, odwiedzając przy tym nowe miejsca, by psi nos mógł popracować. Im bardziej zaludnione w ciągu dnia były te miejsca i im więcej osób tam przemieszczało, tym lepiej, bo obfitują w mnóstwo różnych i ciekawych dla psiego nosa zapachów.

Dlatego nie omijajmy przystanków autobusowych, śmietników, postojów taksówek, zajezdni autobusowych, parkingów, sklepów, odwiedźmy tez place zabaw. Taki spokojny spacer  przez miasto może trwać dłuższą chwilę, ale może i godzinę. Wszystko zależy od tego, jak się taka aktywność spodoba naszemu podopiecznemu. Są psy, które lubią eksplorować i będzie to dla nich frajda, ale są też takie, które trzeba trochę przekonać do spokojnego spacerowania. Z pożytkiem dla nich, bo taki spacer relaksacyjny ma dużo dobrego wnosząc spokój, odprężenie przed snem i wyciszenie. Przydatne i dla nas 😉

Kochani właściciele psów – spacerujmy. Im więcej i częściej możemy tym lepiej, to my oczywiście znamy preferencje naszych milusińskich i wiemy co dla nich najlepsze.

Zatem smycze w dłoń, przysmaki zdrowe i wygodne w sam raz do naszej kieszeni np. Dogway pyszniutkie markizy 150 gr , wygodne buty i w drogę! Niestraszna nam jesienna aura, gdy wokół kolorowe liście, lekki wiaterek i tyle wokół ciekawych rzeczy do zwiedzenia i obwąchania!!!

Udostępnij:

zobacz także