PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
8 lipca 2019

PIES NA GIGANCIE CZYLI DLACZEGO NIEKTÓRE PSY LUBIĄ UCIEKAĆ


Pies na gigancie, który zapędził się poza znane sobie rewiry i nie wraca do domu – to może się zdarzyć nawet najbardziej uważnemu opiekunowi. Zwłaszcza teraz w letnim sezonie, gdy zwierzaki są przyzwyczajone do nieco większej swobody.

Ucieczka z domu naszego psa, zwłaszcza gdy zdarza się często, jest wyjątkowo uciążliwym problemem. Dlaczego pies ucieka z domu, ogrodu czy podczas wspólnego spaceru? Co możemy zrobić żeby pies nie uciekał, jak temu zapobiegać i skąd się to bierze?

Wśród właścicieli i szczęśliwych posiadaczy psów krążą teorie wskazujące na to, że są rasy, które zawsze będą uciekać oraz takie, którym raczej się to nie zdarza. Prawda w tym przypadku również leży po środku. Warto nadmienić, że naturalnym zachowaniem psa jest tzw. eksplorowanie terenu, czyli szeroko rozumiane poznawanie nowych obszarów. Taka jego natura i zwierzęcy instynkt ciągle poszukujący, węszący i sprawdzający oraz zaznaczający swój teren.

Występują również rasy, czy typy psów, które mają bardzo silny instynkt łowiecki, są wyjątkowo samodzielne, niezależne i odważne. Psy takie często mimowolnie oddalają się same i na własnych warunkach. Psy ras myśliwskich mają w naturze włóczenie się i gonienie za innymi zwierzętami. Często więc wcale pies nie ucieka z domu czy posesji, tylko zbyt daleko odbiega od niego w pogoni za czymś, co go niespodziewanie i nagle zainteresowało. Takie zachowanie jest wręcz charakterystyczne dla szczeniaków między 4, a 8 miesiącem życia, które wchodzą w tym wieku w „fazę ucieczek”. Jest to okres, w którym włączają się w psychice psa niektóre mechanizmy behawioralne i posłuszny dotąd  szczeniak zmienia diametralnie swoje zachowanie. Jest to naturalne zachowanie odziedziczone po pradziadku wilku i oznacza, że młody osobnik zaczyna dojrzewać i usamodzielniać się.

Psom nie wystarczy wypuszczenie na nasz ogródek i zamknięcie bramy, bo nie jest to sposobem na nudę, ani skutecznie nie uchroni przed ucieczką. Inna teoria mówi, że prawdopodobnie pies nie ucieka, czy nie ucieknie – jeśli nie będzie miał takiej sposobności i ku temu powodu…

Pies również zgodnie ze swą naturą silnie reaguje na wszelkie bodźce. Mogą nimi być ludzkie tropy czy ślady dzikich zwierząt, ich bezpośrednie towarzystwo lub też np. kontakt suki z cieczką w przypadku niekastrowanych samców. Wówczas może się zdarzyć, że nawet dobrze wyszkolony pies odbiegnie od nas i nie powróci mimo naszych silnych prób przywołania. W takim to przypadku instynkt jest dużo silniejszy, a człowiek nie może w alternatywie zaproponować psu czegoś równie atrakcyjnego żeby wyeliminować instynkt i oszukać naturę.

Psy mają opinię zwierząt stadnych, które silnie przywiązują się do opiekunów i ich rodziny, a jednak wbrew temu, ucieczki są tu dość powszechnym problemem.

Jeśli pies nie ma uciekać z podwórka, co wtedy zrobić?

Najlepszą metodą jest w takiej sytuacji wzmocnienie pozytywne – cóż to takiego?

Otóż jest to nic innego jak nagradzanie psa za dobrze wykonane zadanie, dzięki któremu wytwarzamy silną więź między nami, a naszym czworonożnym pupilem. Właściwe wyszkolenie psa sprawia, że nie tylko nie martwimy się tematem: jak oduczyć psa uciekania z podwórka, ale mamy też pewność, że trzyma się on domu nawet przy otwartej bramie, a w razie problemu potrafi znaleźć drogę do domu. Idealne do tego są przysmaki polskiej marki Dogway – Pałeczki z Kurczakiem, czy Kiełbaski Wołowe, sama radość i entuzjazm za super wykonane zadanie, w dodatku samo zdrowie 😉

Jeśli wiemy, że nasz podopieczny wkracza w wiek ucieczek lub wiemy, że nasz pupil po prostu lubi zwiedzać bliższe i dalsze okolice, bo ma takie zamiłowania, warto się zabezpieczyć. Odpowiednie wyposażenie psa w adresówkę oraz karteczkę z adresem przy obroży, szybko pomoże znalazcy psa się z nami skontaktować. Warto dawać psu adresówkę nawet, gdy posiada już wszczepionego chipa, ponieważ dane z chipa mogą być odczytane tylko przez weterynarza, a odnalezienie jest możliwe jeśli kod umieścimy w odpowiedniej bazie. Ciekawym rozwiązaniem są też obroże z wbudowanym lokalizatorem GPS.

Wczesne szkolenia psa z posłuszeństwa, z pewnością są główną i podstawową formą zabezpieczenia psa przed skutkami ucieczek. Do tego dochodzi odpowiednie i trwałe ogrodzenie posesji, zwłaszcza gdy pies wykazuje skłonność do robienia podkopów. W warunkach miejskich trzymanie psa zawsze na smyczy, poza obszarami ogrodzonymi i przeznaczonymi dla psów będzie dawało wysoki poziom kontroli nad psem i minimalizowało ryzyko ucieczki. W zależności od przepisów raz psy można, innym razem nie spuszczać ze smyczy, ale niezależnie od tego, prowadząc psa na smyczy, zabezpieczamy się przed większością możliwych problemów prawnych związanych z działaniem naszego pupila na samodzielnej wycieczce.

Tradycyjne i znane wszystkim metody odnalezienia naszego ukochanego związane z rozwieszaniem plakatów na słupach i klatkach schodowych, osiągają dosyć niską skuteczność. Wynika to z tego, że jesteśmy zasypywani ogromem ofert, reklam oraz broszur stąd też wykształciła się pewna niewrażliwość przechodniów na tego typu plakaty czy ogłoszenia. Bardziej skuteczną i szybszą w skutku metodą ogłoszenia i przekazania kontaktu do siebie jest zamieszczenie posta na portalu społecznościowym w lokalnych grupach miłośników czworonogów. Taki przekaz trafia natychmiast  do grupy ludzi mieszkającej w obszarze możliwego pobytu psa, są wysoce uwrażliwieni na los zwierzęcia i mają możliwość szybkiego przekazania właścicielowi wiadomości lub uzyskania dodatkowych szczegółów odnośnie ostatniego miejsca pobytu lub wyglądu psa. Najskuteczniejszą metodą jednocześnie skracającą czas ucieczki do minimum jest wykorzystanie psa uciekiniera w lokalizator GPS. Tego typu urządzenia są wszywane w obroże, szelki lub paltka dla psów, dzięki czemu nie musimy się martwić o montaż lokalizatora na czworonogu. Na ogół takie urządzenia są dobrze zabezpieczone przed wilgocią, czy wodą. Gdy pies ucieknie, wystarczy wejść na www z mapą lub wysłać żądanie raportu w formie SMS, żeby otrzymać bardzo dokładną i co najważniejsze aktualną pozycję, gdzie znajduje się  nasza zguba, czy też uciekinier ( i kuriozalny film S.Barei  ,,Poszukiwany, poszukiwana„ ;-)) )

Jeśli jednak ,,dał nogę’’, a my odchodzimy od zmysłów w rozpaczy po naszym psie – nie wpadajmy w panikę, lecz szybko rozpoczynajmy poszukiwania. Nie wątpmy w to, że się nie odnajdzie – bo przecież go znajdziemy! Znane są sytuacje, gdy właściciel odnalazł ukochanego psa po latach, a udało się tylko dlatego, że nie przestawał go szukać… Zgubił się? Nie czekaj! Działaj!

Czas jest wtedy najważniejszy, im szybciej zaczniemy poszukiwania, tym większe są szanse, że potrwają krótko i skończą się happy end’em.

Jeśli pies czmychnął podczas spaceru, jest spore prawdopodobieństwo, że wróci tam gdzie ostatnio widział właściciela. Poczekaj na niego, nawołując, nie oddalaj się od rejonu w którym zwykle spacerujecie. Dobrze wówczas poprosić kogoś z domowników, żeby rozejrzał się w pobliżu domu, bo może pupil postanowił wrócić samodzielnie. Jeśli jednak pies uciekł przestraszony np. głośnym dźwiękiem, w ciągu kilku minut może pokonać znaczną odległość i stracić orientację. Wówczas rusz w kierunku, w którym pobiegł, nieustannie go nawołując, nie przerywajmy poszukiwań nawet wieczorem, po zmierzchu. Gdy zapadnie wokół cisza, nasza zguba łatwiej usłyszy głos właściciela i jeśli się schował, odważy się wyjść z kryjówki.

Działaj szybko… informuj kogo się da o zgubie, znajomych, sąsiadów i przechodniów, każdy mógł go widzieć. I jest większa szansa, że ktoś pomoże w poszukiwaniach. Ogłoszenia o zaginionym psie zanieś również do lecznic weterynaryjnych, sklepów zoologicznych, rozdaj właścicielom psów spacerującym w okolicy. Obowiązkowo odwiedź pobliskie schroniska, a sprzymierzeńcami w poszukiwaniach mogą być również dzieci naszych znajomych czy rodziny, taksówkarze, listonosze. Warto ogłoszenia zanieść do szkoły, w poszukiwaniach nieoceniony jest już wyżej wspomniany internet…

Ucieczka psa może spowodować u jego właściciela niepokój, a nawet panikę o los zwierzaka. Nic dziwnego, ponieważ pies pozostawiony sam sobie może być narażony na niebezpieczeństwo. Oprócz prawdopodobieństwa potrącenia przez samochód może także zarazić się wścieklizną lub narazić na poważne choroby odkleszczowe.

Jeśli decydujemy się na psa w domu, to weźmy pod uwagę najważniejszą kwestię – psy to zwierzęta stadne, nieprzyzwyczajone do spędzania samotnie czasu. Jeśli zatem nie będziemy mogli poświęcić czworonogowi wystarczająco dużo uwagi, to możemy niestety doświadczać tego typu zjawisk, że nasz pies może oddalać się od swojego miejsca zamieszkania.

Zatem uczmy, wychowujmy i szkolmy, a najważniejszą komendą, którą każdy czworonóg powinien znać jest: „do mnie”, czyli umiejętność przyjścia na zawołanie. Jeśli tresura zostanie rozpoczęta we wczesnym wieku, a za poprawnie wykonaną komendę zwierzę będzie nagrodzone specjalnym przysmakiem dla psów to z łatwością nauczymy go właściwego zachowania.

Już lato i wysokie temperatury, zatem gorąco polecamy przysmaki polskiej marki Dogway np. Paski z Kurczaka, czy Filet z Piersi Kaczej jako podstawową nagrodę w wychowaniu naszego pupila. To  zdrowe, smaczne, niedrogie przysmaki i zawsze w naszej kieszeni do różnych i wymagających gustów smakowych ukochanego pupila. Z miłości do nas i ulubionych przysmaków nasz pies z pewnością nigdy nam nie ,,zwieje z domu‘’.

Udostępnij:

zobacz także