PSI BLOG

Solidna porcja eksperckiej wiedzy o psach, którą dzielą się z nami najlepsi specjaliści – dietetycy i weterynarze.

dogway pies husky blog
28 marca 2019

TRENING CZYNI MISTRZA CZYLI JAK NAGRADZAĆ PSA! ( część II )

Psy uwielbiają ruch, sport, zabawę i wszelaką aktywność fizyczną, nasuwa się stwierdzenie, że zostały do tego stworzone. Świetnie! W takim razie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby właśnie sportem i zabawą nauczyć naszego psa tego, czego jeszcze nie umie lub potrafi. Zaczynamy cz. II instrukcji posłusznego psa! :)


Dziś trochę o maluchach.

W pierwszej kolejności podpowiemy czym skutecznie nagrodzić młodego psa – to dwie smaczne nagrody marki Dogway – kolekcja Radość – TALARKI MIĘSNE i PAŁECZKI Z KURCZAKIEM.

Idealna do tresury i smakowitej nagrody – potężna dawka energii w poręcznej formie 50 gramowej torebce. Ponad 90 % składu mięsnego powoduje olbrzymi zastrzyk energii, stając się tym samym motywującą nagrodą za wysiłek włożony w zdobywanie nowych umiejętności. Miękka struktura powoduje, że owe przysmaki z łatwością można dzielić na mniejsze fragmenty, przez co stają się doskonałymi smaczkami treningowymi.  Pisaliśmy już, że treningi najlepiej zacząć dość wcześniej, przyszli właściciele czworonogów nie raz zastanawiali się, kiedy zacząć trenować i jak to robić, by pies wyrósł na posłusznego swojemu panu grzecznego czworonoga. Od czego zacząć żeby nasz psiak się nie zniechęcił a wręcz zaraził się ochotą i radością do treningów?

dogway szczeniak dog friendlyPierwszym sygnałem wskazującym na interakcje z właścicielem i otoczeniem jest szczekanie. Szczeniaki zaczynają szczekać dość wcześnie i czasami już głośno. Niektóre już w wieku czterech tygodni i jako pięciotygodniowe dobrze sobie z tym radzą. Inne podejmują pierwsze próby dopiero mając ok. siedem tygodni. Na początku nie robią tego świadomie – po prostu w pewnych sytuacjach instynktownie reagują wydaniem z siebie takiego dźwięku i same siebie słuchają. Choć najpierw same są nim zaskoczone, szybko się uczą kontrolować natężenie i emocje zawarte w swoim dźwięku niejednokrotnie ciesząc się na swój głos. Taki komunikator w stylu: Halo tutaj jestem!

Co będzie jak urosnę ?

Wielkość łap nie zmienia się wraz ze wzrostem szczeniaka w takim stopniu jak reszta ciała. Dlatego  rozmiar psich łap pozwala wnioskować, o to jak duży będzie nasz pupil. Mimo różnego wyglądu, z maleństwa o drobnych łapkach, raczej nie wyrośnie pies dużej rasy – i odwrotnie.

Jeśli znamy dokładny wiek szczeniaka, to na podstawie wielkości łap i jego wagi możemy przewidzieć  przybliżoną masę – bo pies może być niewysoki, ale mocno zbudowany, lub też wysoki, lecz smukły i lekki.

Reakcja na imię.

Pierwszą tresurą jaką możemy przeprowadzić jest reakcja na imię. Kilka razy w ciągu dnia wesołym i radosnym głosem wołamy malucha, a kiedy do nas podbiegnie, nagradzamy go pysznym i zdrowym  smakołykiem, wspólną zabawą lub pochwałą.

Jeśli pies reaguje na swoje imię, idźmy dalej i wprowadźmy naukę przychodzenia na wołanie komendą ,,do mnie”. Ta komenda jest jedną z najważniejszych komend, gdyż często od niej będzie zależało zdrowie czy życie naszego pupila, dlatego ważne jest, aby był nam posłuszny i na nią reagował. Wprowadzamy ją, gdy psiak zna już i reaguje na swoje imię, dobrze jeśli nauczymy psa, że jeśli podbiegnie na każde nasze zawołanie ,,do mnie”, czeka na niego wspaniała i smakowita nagroda.

Siad!

Dla szczeniaka ważną komendą jest ,,siad‘’. Ta komenda jest podstawą szkolenia w temacie  posłuszeństwa. Niech psiak usiądzie, zanim postawimy mu miskę, otworzymy drzwi i w każdej innej sytuacji, gdy będzie chciał coś dostać. Oczywiście i w takiej sytuacji na zakończenie naszemu psiakowi należy się smaczna nagroda.

Następną na liście pierwszych komend w tresurze jest komenda „Zostań”.

Już mały pies może opanować zostawanie przez kilka minut w pozycji „siad”. Choć to jedna z najprostszych komend, wielu opiekunów ma z nią kłopot, ponieważ zbyt szybko i zbyt dużo wymagają od psa. Warto wtedy powoli stopniować trudność, aby doskonale ją opanował. Początkowo wydłużamy czas pozostawania, stojąc tuż obok psa lub przed nim. Potem zwiększamy odległość, wydłużamy czas i wprowadzamy czynniki rozpraszające. Utrudniając jeden element, ułatwiamy drugi np. zwiększając odległość, początkowo znów skracamy czas.

Ważne jest, aby nagroda była faktycznie niespodzianką, zaskoczeniem i radością. Skoro więc nasz czworonożny przyjaciel nie chce np. przyjść na zawołanie, jeśli nie widzi smakołyku na dłoni, trzeba zachęcić go do tego w inny sposób może odbiegając niedaleko, kucając, udając, że znalazło się coś interesującego, a nawet kopiąc dołek i dopiero, gdy zainteresuje się i podejdzie, podać mu wyjętą z kieszeni smakowitą nagrodę. Im lepiej idzie nam nauka, tym bardziej możemy ją rozbudować.

Naukę każdej komendy warto rozłożyć na kilka etapów, o różnych stopniach trudności. Nasz dom to  bardzo dobre miejsce, by zacząć uczyć jakiegoś zachowania. Gdy tylko zostanie ono dobrze opanowane, idźmy z psem tam, gdzie już będzie trochę trudniej na przykład w okolice, po których często spacerujemy, biegamy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze i pies będzie nam posłuszny, zwiększajmy  stopień trudności i wybierzmy okolice, w których wiele się dzieje, a pupil nie zna tego terenu, zapachów, otoczenia.

Wskazane jest, abyśmy szukali miejsc z coraz większą liczbą rozproszeń, ale bez agresywnego zbytniego tempa, bo wtedy będziemy musieli zaczynać trening od początku. Pamiętajmy zawsze, że liczy się cierpliwość i nasze uważne obserwowanie reakcji psa na zmieniające się warunki, okoliczności. Możemy spokojnie uznać, że dobrze nauczył się komendy, gdy wykona ją w centrum miasta przy ruchliwej ulicy to znak, że żadne rozproszenia nie są mu straszne i wykona komendę w każdej sytuacji.

Wszystko wskazuje, że mamy wyjątkowego psa – zdolny, wysportowany, szybko się uczy, jest posłuszny i wyjątkowy.

Podczas tresury ważne jest, kto szybszy, bo kto szybszy ten lepszy. Chodzi o to, że każdemu psu co innego sprawia przyjemność, musimy więc odkryć, co naszemu sprawi największą radość i odwróci uwagę od bodźca, który wywołuje np. niepożądane zachowanie. Sukces odniesiemy jednak dopiero wtedy, gdy zareagujemy szybciej niż nasz czworonożny uczeń. Wymaga to naszego doświadczenia i refleksu, gdyż zwierzęta są doskonałymi obserwatorami, a w dodatku mają dużo lepszy węch od nas.

Pamiętajmy, że przysmaki to nie karma tzw. bazowa i należy je podawać z umiarem, gdyż w przeciwnym razie, nasz ukochany pupil straci zainteresowanie podstawowym i kompletnym menu w ciągu dnia. Świetną propozycją wykazującą się ogromną smakowitością i dużą zawartością zdrowego białka są TALARKI MIĘSNE oraz PAŁĘCZKI DROBIOWE – idealne do tresury małego psiaka, markę Dogway z pewnością polubi.

Zachęcajmy do nauki i wspierajmy dobrym słowem, przytuleniem i pieszczotą, nasz pupil z pewnością nam się odwdzięczy dyscypliną i szybką nauką naszych komend w myśl przysłowia ,,Czym skorupka za młodu nasiąknie…”  ;-))

Udostępnij:

zobacz także